Strona 1 z 1

jak babcia ma wymienić świece

Post: 01 gru 2018, 16:38
autor: forest64
Witajcie Kochani :!:
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i ciepło zważywszy na to, co za oknem.
"Chwilę" tutaj nie zaglądałam, ale zostałam babcią i trochę przez ostatni rok brakowało mi czasu.
Mam nadzieję, że to z czasem będzie się zmieniać na lepsze zważywszy na fakt, że moja Renia się starzeje i pewnie więcej będzie wymagała troski, Waszej życzliwości i zawsze fachowych porad. Póki co, wciąż jeździ, co mnie b a r d z o cieszy.W tym roku wymieniałam jedynie H4, poza tym reszta ok. W listopadzie br stuknęła jej 18-stka:), więc jest już pełnoletnia :lol: i martwię się, że jak to bywa z "młodzieżą"pewnie zacznie w końcu stwarzać kłopoty. Na dziś mam do Was prośbę. Zakupiłam to, co w załączniku i chciałabym po raz pierwszy podjąć się samodzielnej wymiany. Proszę zatem o wskazówki jak się za to zabrać? czy pora jest odpowiednia, bo mróz(auto wciąż pod wiatą)? czy kupiłam to co trzeba?
Obrazek
U nas w Sączu od czerwca br spore utrudnienia. Most wciąż w remoncie. Dawniejsza 15min podróż do pracy zamieniła się w 1,5 godzinne "czołganie" w korku, 3 do 5-ciu km/h w każdą ze stron. Masakra :cry: .
Pozdrawiam
babcia Jola

Re: jak babcia ma wymienić świece

Post: 01 gru 2018, 18:09
autor: ogolny
Teoretycznie 10 min. pracy.
1.Demontujesz osłonę kabli.
2.Zdejmujesz "fajki" .
3.Wykręcasz świece ( może być takk że trzeba użyć siły)
4. Wkręcasz nowe , nałóż na końcówkę świecy wężyk, przełóż przez długość klucza , ułatwi Ci to przytrzymać świecę .( ja smaruję delikatnie gwint i podkładkę smarem grafitowym).
5. Dokręcaj z czuciem .
6. Zamontuj kable wg. kolejności i gotowe.

P.S.
Szykuj się na ZLOT

Re: jak babcia ma wymienić świece

Post: 06 gru 2018, 11:09
autor: panrysiek
Robota raczej dla faceta bo odkręcanie świec może wymagać dużej siły. Dlatego Twój klucz może być niewystarczający (za mały- za krótki aby zapewnić odpowiedni moment potrzebny aby puściło). Jeśli jednak uprzesz się aby zrobić to sama- rób po kolei każdą ze świec (aby nie pomieszać kabli), bardzo ważne aby dokręcać świece z wyczuciem, jeśli sięgniesz to pierwszych kilka obrotów zakręć ręką a nie kluczem. Przekręcony gwint, a mi się to zdarzyło, to super drogi remont głowicy lub co najmniej nagwintowanie otworu tak aby opiłki nie dostały się do środka czyli z podciśnieniem (koszt 200PLN i to jest tania opcja!). Szczerze, dałbym mechanikowi te 30-40PLN aby mieć gwarancję, że wszystko pójdzie ok. Tak jak kolega wyżej napisał to 10-20min roboty więc stawka nie będzie wysoka za robociznę.

BTW Ważne aby fajka świecy zrobiła "klik" wchodząc na świecę!

Re: jak babcia ma wymienić świece

Post: 07 gru 2018, 20:09
autor: forest64
znalazłam taki filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=Sw4AcVtguiM
i wygląda to faktycznie dość prosto, ale...chyba dla babeczki bez doświadczenia nie będzie to takie łatwe, więc jednak Was posłucham Panowie i poszukam kogoś, kto mnie wyręczy, choć bardzo bym chciała mieć takie osobiste doświadczenie.
Jak mam zepsuć to lepiej będę się trzymać z daleka. Może mechanik pozwoli mi chociaż popatrzeć.
Dzięki raz jeszcze za cenne uwagi.
Pozdrawiam ciepło :!: